Fan fiction


Klaudia Uba

Pewnego dnia trójka przyjaciół Felix, Net i Nika stali przy drodze. Felix odgadywał marki samochodów po głosie silnika.

- Znów dobrze - powiedziała Nika. Zazdrosny Net odwarknął - Może jeszcze powiesz jaki ma kolor. Nagle samochód się zatrzymał i z niego został wyrzucony śliczny mały piesek. Przyjaciele pobiegli do niego. Nika stwierdziła, że powinni go przygarnąć. Net zdecydował, iż on weźmie psa. Przyprowadził szczeniaka do domu. Zrobił to tak cicho, że rodzice nic o nim nie wiedzieli. Rano pies wyszedł do kuchni i zobaczyła go mama. Obudziła chłopca i spytała co to za pies. Net jej wszystko od początku powiedział i bardzo prosił, by pies został. Mama się zgodziła pod trzema warunkami, że da mu imię, wykąpie go i zrobi mu budę. Net ucieszył się i zadzwonił po Felixa i Nikę. Od razu przyszli do niego. Opowiedział co musi zrobić by zatrzymać psa. Nika zaczęła wymyślać imiona. Zgodzili się na imię Szczęściarz. Tata Neta zabrał dzieci do sklepu zoologicznego, a potem na duże lody. Felix wraz z tatą zbudowali budę dla Szczęściarza. Mama Niki jest weterynarzem i zbadała psa. Niestety Szczęściarz nie był do końca zdrowy. Ma niezbyt groźną nosówkę, ale mama Niki wyleczyła pieska. U Neta jest mu jak w niebie.


Możecie podyskutować o tym opowiadaniu na forum dyskusyjnym Felixa, Neta i Niki.


Strona glowna